Wściekłość gwiazdora po przegranej Realu. Wskazał, kto zawinił
„`html
Real Madryt odpada z Ligi Mistrzów po emocjonującym dwumeczu z Bayernem
Ćwierćfinałowe starcie Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium obfitowało w liczne zwroty akcji i nieoczekiwane wydarzenia. W pierwszym spotkaniu to Bayern był górą, zwyciężając 2:1. Jednak rewanż zapowiadał się znacznie bardziej dramatycznie.
Początek meczu pełen emocji
Już w pierwszej minucie Real objął prowadzenie dzięki Arda Gulerowi, jednak kilka minut później wyrównał Aleksandar Pavlović. Madrytczycy trzykrotnie wychodzili na prowadzenie: najpierw na 1:0, następnie znowu dzięki trafieniu Gulera, a następnie dzięki bramce Kyliana Mbappé, która dała wynik 3:2.
Przełomowe wydarzenia po przerwie
Sytuacja na boisku diametralnie się zmieniła w drugiej połowie. Eduardo Camavinga obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. To wydarzenie miało olbrzymi wpływ na dalszy przebieg gry.
- Bayern wykorzystał przewagę liczebną zdobywając dwa gole w końcówce, zapewniając sobie zwycięstwo 4:3 oraz awans do półfinału z łącznym wynikiem 6:4.
- Decyzja sędziego Slavko Vincicia wzbudziła wielkie kontrowersje, zwłaszcza wśród hiszpańskich piłkarzy i kibiców.
Reakcje po meczu i kontrowersje
Po zakończeniu spotkania emocje nie opadły. Wielu piłkarzy Realu nie kryło rozczarowania decyzjami sędziowskimi. Alvaro Arbeloa wyraził przekonanie, że arbiter nie powinien wyrzucać Camavingi z boiska za wykroczenie tego typu, sugerując, że sędzia nawet nie pamiętał o wcześniejszej żółtej kartce dla Francuza. Antonio Rüdiger również unikał szerszego komentowania, podkreślając swoją frustrację.
- Szczególne emocje towarzyszyły Danielowi Carvajalowi. Kamery zarejestrowały, jak po golu Luisa Diaza wyrównującym stan meczu na 3:3, hiszpański obrońca wybiegł z ławki rezerwowych, krzycząc i dando upust swojej złości wobec arbitra.
- Według relacji, Carvajal oskarżył sędziego o bezpośrednią winę za obrót wydarzeń na boisku po kontrowersyjnej czerwonej kartce Camavingi.
Bayern gra dalej, Real odpada
Mimo prób Realu Madryt do końca, to Bayern Monachium mógł cieszyć się z awansu do półfinału Champions League, gdzie zmierzy się z Paris Saint-Germain. Końcówka meczu przyniosła jeszcze jedną czerwoną kartkę – tym razem poza boiskiem zobaczył ją Arda Guler. W równoległym półfinale spotkają się drużyny Arsenalu oraz Atletico Madryt.
„`
