Znany politolog: Konflikty w Iranie i na Ukrainie mogą się zbiec. Oto, dlaczego

Znany politolog: Konflikty w Iranie i na Ukrainie mogą się zbiec. Oto, dlaczego

„`html

Dominique Moisi: Izraelczycy i irański reżim dysponują czasem, a Amerykanie niekoniecznie. Izrael ma również specyficzny cel: obalenie reżimu ajatollahów. Iran chce z kolei przetrwać ataki ze strony amerykańsko-izraelskiej koalicji. Czy Trump? Jego cel jest zagadkowy. Po części już przegrał, gdyż reżim irański, mimo osłabienia, wciąż trwa. Wyraźnie czuć, że Amerykanie nie pragną tej wojny, a świat unika globalnego kryzysu gospodarczego. Dlatego Trump prawdopodobnie poszukuje kompromisu, którego osiągnięcie pozostaje niejasne.

W dniu wybuchu wojny

Moisi napisał artykuł zatytułowany „Trump, główny awanturnik, na dobre lub na gorsze”. Optymistyczny scenariusz się nie ziścił: reżim nie upadł. Choć najgorsze jeszcze nie nadeszło, zbliża się nieubłaganie. Istnieje wiele wątpliwości co do zdolności i woli amerykańskiej strony.

Błędy amerykańsko-izraelskie

  1. Pierwszym błędem było postrzeganie władz Iranu jako struktury pionowej, co miało sugerować, że obalenie reżimu będzie szybkie. W rzeczywistości władza w Iranie jest bardziej horyzontalna, co czyni reżim odpornym na wstrząsy.
  2. Drugim poważnym błędem było nieprzewidzenie szybkiego rozszerzenia konfliktu przez Iran, który może zająć inne kraje Zatoki Perskiej i zamknąć cieśninę Ormuz.

Nieprzewidziane implikacje wojny w Iranie

Obalenie reżimu w Iranie nie zakończyło konfliktu, a błędy militarne przypominają te z wojny w Ukrainie. Amerykanie nie docenili wpływu dronów, które wyrównują szanse pomiędzy różnymi stronami konfliktu. Podchodząc do tego tematu, Moisi dostrzega podobieństwa między obecną sytuacją a wojną, jaką Rosja prowadziła w 2022 roku w Ukrainie.

Podziały wśród sojuszników

Słabość sojuszu amerykańsko-izraelskiego wynika z różnych interesów obu stron. Dla Izraela obalenie reżimu ma kluczowe znaczenie, podczas gdy USA mogą czuć się mniej zaangażowane. Izraelski premier Netanjahu znalazł poparcie u amerykańskiego prezydenta, ale wśród obywateli USA poparcie dla wojny jest znacznie niższe.

Przyszłość konfliktu

Iran w obliczu gospodarczych i politycznych strat może być zmuszony do zawarcia rozejmu. Jednocześnie samo zamknięcie cieśniny Ormuz i atakowanie krajów Zatoki Perskiej są posunięciami, które mogą mieć negatywne skutki dla samego Iranu. Większość ofiarami będą sami Irańczycy, którzy pozostaną między kulami strażników rewolucji a bombami „wyzwolicieli”.

Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie oraz konflikt w Europie tworzą potencjalnie niebezpieczną sytuację, w której obie wojny mogłyby się połączyć. Choć na razie takie połączenie wydaje się niewyobrażalne, nie jest całkowicie niemożliwe, co wywołuje obawy dotyczące możliwości wybuchu trzeciej wojny światowej.

Moisi początkowo obawiał się, że Rosja może rozszerzyć konflikt na inne kraje Europy, co wprowadziłoby nowe zagrożenie dla całego kontynentu. Obecnie dostrzega ryzyko złączenia wojen w Iranie i Ukrainie, co mogłoby mieć katastrofalne skutki.

„`